Fides et Ratio

ks. Henryk Łuczak: „Nowy Światowy Ład”

W czasach poważnych przymiarek do powołania Rządu Światowego,
wrogiem publicznym nr 1 jest nadal Kościół Katolicki, jedyny ratunek
dla ludzkości.
Epiphanius
Bezkompromisowy Pawle!
Potrafisz krytycznie myśleć! Zgodnie z lucyferyczną doktryną prawdziwa Era Słońca nastanie wówczas, gdy „obywatele świata” odrzucą więzy nacjonalistycznego oszukiwania samych siebie i zjednoczą się w jednej społeczności wyzwolonej od przekleństwa katolicyzmu.
Z tego względu od ponad wieku podejmowane są irracjonalne i tragiczne w skutkach działania, które mają doprowadzić do stworzenia nowego, ateistycznego i liberalnego porządku w świecie – porządku sprzecznego z odwiecznymi zasadami moralnymi i etycznymi, umożliwiającego podejmowanie perfidnych działań anty-Kościołowi, sprzyjającego powstawaniu pierwszej globalnej cywilizacji. W tym przypadku przodują loże masońskie wszystkich rytów, stworzone przez Żydów i tajnie nimi sterujących. Międzynarodowy spisek, usiłujący narzucić siłą i gwałtem wszystkim narodom „Nowy Światowy Ład”, napotyka opór szlachetnych i zachowujących zdrowy rozsądek ludzi, którzy nie zamierzają poddać się panowaniu biblijnej Bestii. Zasługujesz na szacunek i podziw ze względu na determinację, jaką przejawiasz
w zwalczaniu spiskowego programu masonerii, która przyznaje sobie prawo do całkowitego zapanowania nad światem i do wyłącznego decydowania o losach ludzkości. Ośmielam się wyrazić przekonanie, że nie dołączysz nigdy do „ciemnych sił” wsłuchujących się w głos Lucyfera i dążących do „przepędzenia Boga z nieba”. W imię jakich racji mielibyśmy stanąć na gruncie odwiecznego „non serviam”?
158
Przemyśl te zapowiedzi!
James Paul Warburg, przedstawiciel kosmopolickiej finansjery żydowskiej, w swym wystąpieniu na forum senatu amerykańskiego
w 1950 roku stwierdził:
„Będziemy mieli rząd światowy, czy to nam się podoba, czy nie. Otwartą pozostaje tylko kwestia, czy zostanie on utworzony w wyniku walki, czy konsensusu”.
Nicholas Murray Butler wypowiedział na spotkaniu globalistów
w 1937 roku znamienne słowa:
„Komunizm jest instrumentem, za pomocą którego obalimy rządy narodowe, aby przygotować glebę dla rządu światowego, policji światowej i światowej waluty”.
Dominique Moisi, członek Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, w jednej ze swych publikacji zamieścił niepokojące stwierdzenia:
„W Europie, jaką pragnie reaktywować Jan Paweł II, nie odnalazłaby się większość Europejczyków. Kościół, który – historycznie rzecz biorąc – przyczynił się do powstania problemu antysemityzmu, nie jest w stanie zaproponować rozwiązań dla nowej Europy. Takie rozwiązania mogą przynieść jedynie wartości humanistyczne i instytucje demokratyczne. W przeciwnym razie należałoby uznać, że mur berliński upadł na darmo”.
Jakże złowieszczo brzmią „obietnice” masońskich globalistów!
Jakże nierozumnie postępuje człowiek, pragnąc stać się sprawcą własnego zbawienia!
Jakże nieludzkie okazują się działania organizowane pod dyktando globalistycznej władzy!
W ciągu ostatnich czterdziestu lat z niespotykaną szybkością przetoczyły się epokowe przemiany, które wywróciły budowaną przez dwa tysiące lat skalę wartości, znajdujących się u podstaw chrześcijańskiej cywilizacji europejskiej. Pewne ukryte i potężne organizacje polityczne uznały, że nadszedł odpowiedni moment, by podjąć noszące piętno lucyferycznej inspiracji działania, popychające narody ku powszechnym formom niewolnictwa i skazujące niekiedy całe grupy ludzi na fizyczną zagładę w imię ideałów postępu. Demoniczne zamysły wpisują się w realizację planów masonerii, która zamierza poddać całą ludzkość mocom ciemności, czemu ma służyć fenomen globalizacji i wyłonienie
159
się Nowego Ładu Światowego. Myślący globalnie członkowie różnych mafii politycznych dążą za wszelką cenę do utworzenia wymarzonego Rządu Światowego, który realizując konsekwentnie tajny plan, byłby
w stanie respektować interesy Wysokich Sfer Finansowych, sprawujących kontrolę nad bogactwami naszej planety, aprobować bezwarunkowo globalną dyktaturę masonerii nad społeczeństwem sprawującym kult Lucyfera, odbierać w coraz szerszym zakresie suwerenność państwom narodowym. W dążeniach do ścisłej integracji świata na zasadach spod znaku gnostyckiego węża szczególną rolę obecnie spełniają: Klubri Bilderberg, Komisja Trójstronna, Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych, Pilgrims’ Society, B’nai B’rith. W czyim interesie tworzy się Nowy Światowy Porządek, postępując wbrew woli zainteresowanych narodów, historycznych instytucji politycznych, państw?
Nie wolno upowszechniać zdziczałych doktryn politycznych!
Nie wolno sprzyjać grabarzom narodowych państw!
Nie wolno ulegać presji wielbicieli wizerunku Bafometa!
Masoneria stanowi europejski twór czasów nowożytnych. Jej początki osłania jednak nieprzenikniona mgła, co sprzyja tworzeniu różnych legend na temat osób, miejsc i wydarzeń, które wyznaczyły historię ruchu masońskiego. Niezależnie od celowo upowszechnianych mitów, jest prawdą, że u podstaw stowarzyszeń masońskich znajdują się związki grupujące murarzy i budowniczych katedr. W specyficznych warunkach, w jakich żyli i pracowali, stworzyli szczególny typ zawodowej organizacji, która stanowiła miejsce wytwarzania naturalnej wspólnoty; nazwano ją lożą. Opracowywano w niej organizacyjne zasady i normy dotyczące ich członków – „wolnomularzy”. Z biegiem czasu zaczęli wstępować do stowarzyszeń ludzie spoza fachu, wśród nich znajdowało się wiele osób postawionych wysoko w społecznej hierarchii. W loży naczelne miejsce zajęła problematyka światopoglądowa, filozoficzna i moralna. Bardzo ważnym wydarzeniem było utworzenie pierwszej Wielkiej Loży i wybór Wielkiego Mistrza w 1717 roku w Londynie. Na zlecenie tzw. Komitetu Czternastu dr Anderson dokonał kodyfikacji masońskiego prawa.
W 1738 roku została opublikowana poprawiona i poszerzona Konstytucja, stanowiąca podstawowy dokument wolnomularstwa.
W dziejach europejskiej masonerii ważną rolę odegrał Adam Weis-
haupt – żydowski przechrzta, który okazał się geniuszem konspiracji i przewrotności. W dniu 1 maja 1776 roku założył tajne stowarzysze160
nie pod nazwą Zakonu Iluminatów, tzn. „oświeconych”. Zapewniał swoich „braci”: „Zakon prędzej czy później opanuje cały świat, będzie
w stanie kontrolować wszystkie ważne wydarzenia. Tak więc każdy nasz towarzysz stanie się oligarchą, bo w pełni będzie na to zasługiwać”. Członkowie tajnego stowarzyszenia postawili sobie za cel „transformację ludzkiej rasy” oraz zamierzali wprowadzić „Nowy Światowy Porządek”.
Weishaupt doszedł do wniosku, że bez odebrania człowiekowi Boga nie zrealizuje się planu zbudowania rządu władającego całym światem. Z tego względu przystąpiono wówczas do walki z chrześcijaństwem, z nakazami moralnymi, z instytucją rodziny i patriotyzmem. Iluminaci byli przeświadczeni, że jeśli człowiek zostanie pozbawiony Boga, wtedy w swej dezorientacji będzie skłonny oddać pokłon każdemu, kogo mu się wskaże jako władcę Wszechświata, nawet Szatanowi, obiecującemu ludziom „ziemskie królestwo”. Zaczęto zatem nauczać, że religia powinna być stopniowo wyeliminowana i zastąpiona kultem rozumu. Z niego należy wyprowadzić moralność wolności, równości i praw człowieka. Przyjęto zasadę, że cel uświęca środki, stąd usprawiedliwione jest posługiwanie się pobożnymi fałszerstwami, by wyzwolić całą ludzkość od religii; wszystkie bowiem religie oparte są na chimerach, błędach, kłamstwach i udawaniach, a religia Chrystusowa to dzieło księży, samozwańców i tyranów. Znamienne jest to, że cała struktura iluminatów została tak perfidnie pomyślana, by wznosili się na szczyty w hierarchii tajnej organizacji jedynie ludzie cyniczni, bezwzględni i zuchwali, chętni do uwalniania się od religii, moralności i patriotyzmu, natomiast osoby wrażliwe, prawe i łatwowierne nie powinny nigdy przekraczać najniższych stopni. Profesor konspirujący na zgubę ludzkości uznał za wstępny warunek realizacji swoich nikczemnych planów opanowanie od wewnątrz masonerii, by móc się posługiwać nią w dążeniu do osiągania zamierzonych celów. Trzeba pamiętać, że masoneria odegrała istotną rolę w wywołaniu Rewolucji Francuskiej w 1789 roku i przyczyniła się do powiększenia zakresu barbarzyńskich zbrodni, jakie w okresie triumfu „sługusów ciemności” popełniono przeciwko ludzkości, własnemu narodowi, Kościołowi. Masonami byli nie tylko „związani” z oświeceniem filozofowie, pisarze i publicyści, ale także „zdziczali” parlamentarzyści uchwalający prawa, „zwyrod161
niali” dowódcy wysyłający lud na barykady, „demoniczni” wykonawcy wyroków śmierci na niewinnych osobach.
Odpowiem na Twoje pytanie! Masoneria nie pojawiła się spontanicznie i przypadkowo w obrębie chrześcijaństwa, lecz celowo powołały ją do istnienia określone kręgi antychrystów. Zależało im bowiem na dokonaniu duchowego i politycznego przewrotu, by zgodnie z ich zamysłami wyzwolić świat spod panowania Boga i zbudować na ziemi królestwo Szatana. W zamysłach „piekielnych architektów” zostało ono przeciwstawione temu królestwu, które zainaugurował Chrystus, uwalniając ludzi spod panowania Szatana, grzechu i śmierci. Jest to królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju. Odnajduje w nim swoje miejsce każdy, kto odwrócił się wewnętrznie od swoich grzechów, uwierzył w zbawcze posłannictwo Chrystusa i pełni konsekwentnie wolę Bożą. Królestwo zapoczątkowane przez Syna Bożego na ziemi, znajduje swoje wypełnienie w niebie, gdzie wszyscy ludzie zbawieni przebywają we wspólnocie z Bogiem i mają udział w Jego życiu, pokoju i radości. Masoni czczą Lucyfera, natomiast przejawiają nienawiść wobec Boga oraz zwalczają w sposób bezwzględny Chrystusa wraz z Jego Orędziem zbawczym. Z tego powodu starają się za wszelką cenę uniemożliwić braciom w człowieczeństwie osiągnięcie wiecznego zbawienia, które stanowi przedmiot najgłębszych ludzkich pragnień, tęsknot i marzeń. Podejmują zatem wszelkiego rodzaju nikczemne działania, by „zagwarantować” ludziom miejsce w „piekielnej spelunie”, gdzie – będąc oddzielonym od Boga – jest się pogrążonym w ciemnościach oraz doświadcza się bezsensu, pustki obrzydzenia, absurdalnych cierpień duchowych. Czy rzeczywiście człowiek rozumny pragnie znaleźć się
w „masońskim raju” z karnetem potępieńca otrzymanym w jakiejś znanej loży? W czym tkwi urok zbawczych obietnic upowszechnianych
w imię Lucyfera? Czyżbyśmy pojawili się na świecie jako dzieci Szatana?
Znaczący masoni z różnych lóż mówili wyraźnie o masońskiej religii, w której Lucyfera uznaje się za brata ludzi i wyznaje się wiarę
w niego w miejsce wiary w Boga. Albert Pike w swej „biblii” przedstawił Lucyfera jako nosiciela Wolności i Światła. Oswald Wirth, znaczący mason, twierdził, że połączenie masonerii z Lucyferem, głową zbuntowanych aniołów, jest w pełni akceptowane, gdyż Anioł Światła przedstawia ducha wolności. Giuseppe Mazzini, masoński rewolucjonista
162
włoski, wyjaśniał, że docelowym planem masonerii jest uwolnienie nie tylko Europy, lecz także całego świata od chrześcijaństwa i ustanowienie lucyferianizmu. Niezbyt odległe są czasy, kiedy masoni o znanych nazwiskach ogłaszali w czasopismach rehabilitację Szatana i uznawali go za swego prawdziwego przełożonego. Na organizowanych przez nich zgromadzeniach i ulicznych manifestacjach wykrzykiwano piekielne hasło: „Niech żyje diabeł, precz z Bogiem, śmierć księżom”! Niektórzy masoni nie tylko uprawiali kult Diabła, lecz także wchodzili
z nim w bezpośrednie relacje.
W 1896 roku nawrócił się w Rzymie Avventore Zola, który przez 30 lat był członkiem wolnomularskich lóż, a przez 12 lat rządził nimi, mając w ręku absolutną władzę. Odwołał swe błędy przed generalnym komisarzem Świętej Inkwizycji, a w dziennikach ogłosił oświadczenie:
„W dobru, rzekomo zawartym w ustawach i przepisach wolnomularskich, nie ma ani krzty prawdy. Kłamstwem, wyłącznie bezczelnym kłamstwem jest owa słusznie głoszona sprawiedliwość, ludzkość, filantropia, miłość. Nie panują one ani w wolnomularskiej świątyni, ani w sercach wolnomularzy. Ci ostatni, o pewnych nieznacznych wyjątkach nie wspominając, cnót tych bynajmniej nie wykonują. Prawda
w loży nie przemieszkuje i wolnomularze jej nie mają. Kłamstwo, obłuda, oszustwo, osłonięte pozorami prawdy, rządzą wszechwładnie wolnomularską rzeszą”.
„W gruncie rzeczy – za to zaręczam – wolnomularstwo najsłuszniej nazwać by można religijnym związkiem; jego celem jest zniszczenie wszystkich religii, a przede wszystkim religii katolickiej, aby zająć jej miejsce i sprowadzić rodzaj ludzki do pierwotnego pogaństwa. Dziś przekonałem się jasno, wiem co sądzić i czuję głęboki żal, żem błądził przez 30 lat przyznając się do wolnomularskich zasad, rozszerzając je, a także prowadząc wielu innych do błędu, w którym się sam znajdowałem. Oświecony od Boga, poznałem dotychczasowe zło. Dlatego pożegnałem się z lożą, odstąpiłem od niej raz na zawsze i wyrzekam się wobec kościoła wszystkich moich błędów”.
Błagam Boga o przebaczenie za liczne zgorszenia, dane przeze mnie w czasie, w którym należałem do sekty, i proszę również o przebaczenie świętego Ojca naszego, Leona XIII, i wszystkich, których zgorszyłem”.
Należy wyraźnie to powiedzieć! Kościół zawsze oceniał negatywnie wolnomularskie zrzeszenia, powołując się na racje doktrynalne i prak163
tyczne. Papieże niejednokrotnie demaskowali filozoficzne idee i moralne pojęcia masonerii, które nie tylko były sprzeczne z oficjalnym nauczaniem katolickim, lecz także inspirowały wrogie działania przeciw Kościołowi
i ludziom wierzącym w Chrystusa jako jedynego Pośrednika naszego zbawienia. Na temat antykatolickiej działalności masonerii wypowiedziało się jednoznacznie i ostro kilku ostatnich papieży – odważnych Strażników Kościoła zwalczanego przez bezbożników. Namiestnicy Chrystusa na ziemi starali się zdemaskować wielorakie kłamstwa w słowach piętnujących okrutne przemiany umysłu. A zatem masoneria to synagoga Szatana, bo chce stworzyć religię bez Boga i zająć miejsce Kościoła. Jest przepełniona szatańskim duchem, który gdy zajdzie taka konieczność, przemienia się
w anioła światła. Przejawia nienawiść wobec Stolicy Apostolskiej. Występuje przeciwko obywatelskim i kościelnym prawom. Prowadzi bezwzględną walkę z Kościołem, by wyeliminować go z powierzchni ziemi. Wzbija się na szczyty przewrotności, kierując się zasadami sprzecznymi z rozumem i logiką. Upowszechnia liczne zdziczałe doktryny, by przywrócić barbarzyński porządek i pogańską moralność. Dąży do stworzenia tajnej władzy nad prawowitymi społeczeństwami. Ponosi główną odpowiedzialność za to, że zwycięża zepsucie obyczajów, nauka staje się bezczelnością, a wolność przeradza się w bezprawie, w niej tkwią korzenie współczesnego odstępstwa od wiary: ateizm, dialektyczny materializm i świeckość społeczeństwa. Stanowi przyczynę strasznych światowych przewrotów, które wychodzą z dna piekła. Masoni to „synowie ciemności” – skłonni do buntu, przejawiający umiłowanie swawoli i ośmieszający chrześcijańskie obrzędy. Przychodzą zazwyczaj w przebraniu owiec, a w rzeczywistości są drapieżnymi wilkami. Udaje się im niekiedy przeniknąć do Kościoła, gdzie pod pretekstem odrodzenia i odnowienia fałszują prawdy wiary
i szerzą religijną obojętność. W myśl papieskich pouczeń obowiązkiem biskupów i kapłanów jest chronienie wiernych przed tym złem, jakie powoduje masoneria, istniejąca jedynie po to, by prowadzić bój z Bogiem,
z Chrystusem i Kościołem. Duchowni powinni ściągać masonom ich maskę i ukazywać ich takimi, jakimi są w rzeczywistości. Mają również obowiązek pouczać ludzi o okropieństwie masonerii, jej oszustwach i podstępach, inspirowanych przez nią zbrodniczych działaniach.
Jakże mądrym i przewidującym był papież Leon XIII, który ostrzegał katolików, że wolnomularstwo zaatakuje chrześcijaństwo pod pretekstem obrony praw człowieka!
164
Jakże trzeba być ściśle zjednoczonym z Chrystusem, by nie ulec pokusom „apostołów” Lucyfera i nie przyłączyć się do ciemnej sekty stanowiącej początek śmierci współczesnego społeczeństwa!
Jakże odważni okazują się ludzie przeciwstawiający się masonerii –
sekcie sprawującej „święty kult” piekielnego Oblubieńca!
Zachowajmy zdrowy krytycyzm! Masoneria to stowarzyszenie pseudoreligijnych organizacji, u których podstaw znajduje się naturalizm, okultyzm i liberalizm. Ma swoją wiarę, swój system moralny, swój kult, swoją hierarchię, swoich „świętych”. Przyjmuje do swoich lóż osoby znane z przewrotności, byleby chciały być jej powolnymi narzędziami. Głosi moralność sprzyjającą ludzkim namiętnościom,
a w działaniu posługuje się w razie potrzeby obłudą, kłamstwem, bezprawiem. Nie uwzględnia żadnych granic, jakie istnieją między wyznaniami, narodami i państwami; jest ona wszechświatowa i kosmopolityczna. Dąży do opanowania władzy i przekształcenia społeczeństwa w myśl swoich ideałów. Posiada własną wizję przyszłości świata, który pragnie zjednoczyć pod swoją władzą. Przejawia ogromną determinację w jawnym sięganiu po „religijny” rząd dusz nad całą ludzkością przemodelowaną według własnych założeń sekciarskich. Osłania tajemniczością swoją naukę, swoje struktury organizacyjne, swoje dalekosiężne cele.
Masoneria wraz ze swoimi przybudówkami służy z premedytacją Księciu tego świata, stąd też nazywa siebie często Anty-Kościołem.
W tym określeniu wyraża się nie tylko dążenie do przywłaszczenia sobie wszelkich wartości religijnych i politycznych, lecz także determinacja w prowadzeniu na śmierć i życie walki przeciwko Chrystusowi, chrześcijańskiej cywilizacji i Kościołowi katolickiemu. Masoński Anty-Kościół podejmuje najperfidniejsze działania, by móc usunąć ze świata Boga, upowszechnić pogański i libertyński naturalizm na ziemi i wydać człowieka na pastwę „mocy szatańskich”. Wspiera apokaliptyczną walkę, jaka się obecnie toczy w celu przyspieszenia dnia, gdy „w świątyni Boga zasiądzie człowiek grzechu, syn zatracenia, dowodząc, że to on jest Bogiem” / 2 Tes 2, 3-4 /. Sprzyja wszelkim demonicznym inicjatywom, intrygom i przewrotom, które kwestionują chrześcijańskie przekonanie, iż zwycięstwo Boga nad mocami Zła jest nienaruszalne. Stara się doprowadzić do unicestwienia Kościoła, stanowiącego jedyny znak i źródło Bożego zbawienia na ziemi, dzięki żywej obecności
165
w nim Jezusa Chrystusa, który umacnia pewność i czystość naszej wiary. Popiera jawną rebelię duchową wewnątrz Kościoła katolickiego, wprowadzając do niego swoich agentów w fioletach, sutannach i habitach. Przeciwstawia się Chrystusowej wizji Królestwa Bożego na ziemi. Propaguje okultyzm, magię i satanizm. Tworzy nowe prawa i nowe obyczaje, pomocne w niszczeniu naturalnej moralności i tworzeniu całkowicie zlaicyzowanego i zerotyzowanego społeczeństwa. Laicyzuje w sposób konsekwentny całe życie prywatne i publiczne oraz powszechną oświatę. Traktuje nierozerwalne małżeństwo jako niezgodne z naturą, natomiast wierność małżeńską i obowiązki rodzinne utożsamia z nieznośnym jarzmem krępującym wolność człowieka. Akceptuje „niekonwencjonalne zachowania” różnych aferzystów, wykolejeńców, zboczeńców, dewiantów, bo człowiek sam dla siebie jest bogiem i sędzią, a grzech to pojęcie anachroniczne. Szerzy zachłanny konsumpcjonizm, odrzucający duchowe wartości i zagłuszający sumienie. Wciąga w podtrute fałszem sztuczne światy inteligencję, odrywając ją od obiektywnych zasad moralnych i rzeczywistych prawd życia. Rozgrzesza z najbardziej haniebnych postępków i doprowadza do brutalizacji międzyludzkich stosunków. Posługuje się mediami w kształtowaniu „nowej moralności” nihilistycznej – przeciwstawnej chrześcijaństwu i sprzyjającej tworzeniu lucyferycznej cywilizacji śmierci. Czy wolno zgadzać się na deprawowanie ludzkich umysłów i sumień, by mógł zapanować nad nimi Lucyfer – nosiciel „światła, prawdy i dobra”?
Nie wolno odzierać ludzi z czci, mądrości i cnoty!
Nie wolno rozpalać piekła w sercu brata w człowieczeństwie!
Nie wolno poszukiwać ukojenia w pociechach księcia piekieł!
Na początku trzeciego tysiąclecia masoneria rozciąga się na szczytach politycznej władzy wielu państw jakby jakaś niewidoczna pajęczyna i ma ogromny wpływ na kształtowanie dzisiejszego świata. Francuzi twierdzą, że wśród światowej inteligencji jest około 15 milionów masonów różnych szczebli. Dla wielu polityków masońska loża stanowi większe oparcie niż partia polityczna. I tacy ludzie opanowują często najwyższe urzędy i trzymają się dzielnie mimo „demokratycznych” wyborów, a raczej dzięki nim, bo mają pieniądze i wtedy jeden mason wymienia drugiego. W naszych czasach siła masonerii wynika ze zgranego współdziałania olbrzymiego potencjału światowych elit politycznych, finansowych, intelektualnych i opiniotwórczych. Dysponuje ona
166
niemal wszystkimi nowoczesnymi środkami masowego przekazu, które wykorzystuje w kształtowaniu „nowej moralności” – przeciwstawnej chrześcijaństwu i sprzyjającej tworzeniu lucyferycznej cywilizacji śmierci. Stara się wpływać na całe narody poprzez ustalane prawa, wydawnictwa, media, reklamę, wyznaczniki mody, style postępowania. W 1979 roku w oficjalnym czasopiśmie masońskim pojawiło się oświadczenie: „Godzina masonerii wybiła. Mamy wszystko, co potrzebne w naszych lożach, ludzi i metody. O ile masoneria nie powinna być nigdzie widoczna, masoni powinni być obecni wszędzie, w partiach, w związkach zawodowych, w stowarzyszeniach, spółkach, towarzystwach ubezpieczeniowych”. Czyżby w rozumieniu masonów na tym polegała demokratyzacja i humanizacja pluralistycznego społeczeństwa?
Nie wolno tego przemilczać! Masoneria nie tylko walczy z Kościołem, zaszczepiając w katolickich społeczeństwach libertyńską moralność, lecz także dąży konsekwentnie do utworzenia Rządu Światowego, który ma decydować o losach ludzkości. Istotnym warunkiem urzeczywistnienia spiskowego programu, jaki wypracowała masoneria w celu zapewnienia sobie całkowitego zapanowania nad światem – jest bezwzględne zniszczenie potęgi państw narodowych i zastąpienie wielości narodów wielością osobowości. Z tego względu od ponad wieku podejmowane są irracjonalne i tragiczne w skutkach działania, w których brylują loże masońskie wszystkich rytów, stworzone przez Żydów. Upowszechnia się zatem twierdzenie, że państwa narodowe nie odpowiadają już potrzebie współczesnego świata, gdyż problemy, jakim musimy obecnie stawić czoło, są globalne i poszczególne kraje nie są w stanie ich rozwiązać, stąd też trzeba to zadanie powierzyć Rządowi Światowemu. Budowa „domu ładu światowego” – jak przekonują „rycerze” zwalczający „narodowe przesądy” – wymaga respektowania masońskich zasad, wśród których najważniejsze to: destrukcja, materializm i iluzja. Prawdziwa Era Słońca nastanie wówczas, gdy „obywatele świata” odrzucą więzy nacjonalistycznego oszukiwania samych siebie i zjednoczą się w jednej społeczności wyzwolonej od przekleństwa katolicyzmu. Z myślą o urzeczywistnieniu utopijnej wizji świata bez granic czyni się obecnie coś, co świadczy o wzbiciu się na szczyty antyludzkiego absurdu:
- na różne sposoby ogranicza się suwerenność państw i niepodległych
narodów;
167
- coraz skuteczniej wspiera się ponadkontynentalne konsorcja przemysłowe i bankowe, które za pomocą „kontrolowanej dezintegracji ekonomii świata niszczą zdolności produkcyjne narodów, wskutek czego pogrążają się one w coraz większym ubóstwie i coraz bardziej zatracają własną tożsamość kulturową;
- ustawicznie powiela się kłamstwa dotyczące „demograficznej eksplozji” i wprowadza się stopniowo w życie różne środki techniczne, umożliwiające przeprowadzanie depopulacji;
- uparcie spycha się na margines życia publicznego katolików, którzy słuchają bardziej Boga niż ludzi; natomiast przyznaje się coraz więcej praw ateistom, osobom przejawiającym mentalność karierowiczów, łotrów i zdrajców, dewiantom niszczącym naturalną moralność;
- nieustannie tworzy się nowe systemy i programy edukacyjne, które nie sprzyjają kształceniu umysłów dzieci i młodzieży, lecz mają ich uformować jako „politycznie poprawnych” obywateli – pozbawionych wszelkich uczuć patriotycznych, odrzucających system chrześcijańskich wartości, akceptujących w całej czystości lucyferyczną doktrynę;
- niezmordowanie zmienia się ustawodawstwo w taki sposób, by poszerzać wolność masowej migracji w skali globalnej, co ma doprowadzić do stopienia się ludzi w wielonarodowym i wielorasowym tyglu oraz do utworzenia „nowej rasy” – pozbawionej historycznej pamięci
i oderwanej od dotychczas obowiązujących zasad moralnych.
Jakże niebezpieczne jest wsłuchiwanie się w głos Lucyfera!
Jakże wielkimi zdrajcami okazują się ludzie pragnący wskrzesić czasy Judasza!
Jakże łatwo gnać ku bezdennej przepaści ludzi niezdolnych odczuwać radość z Obecności Bożej przy sobie!
Nie pozwólmy się zwodzić! Najistotniejszym problemem aktualnych dziejów świata jest dążenie masonerii do ustanowienia laickiej „Republiki Globu” pod jednym dyktatorskim rządem światowym, inspirowanym przez „Radę Mędrców”. W urzeczywistnianiu swych utopijnych i antyludzkich zamierzeń, które mają zapewniać jej duchowe i polityczne opanowanie świata, odbiera niezliczonym masom ludzi to, co uważają za najcenniejsze dla siebie: własny grunt pod nogami, własny świat duchowy, religię, tradycję, swoistą własną kulturę, ojczyznę, wreszcie wolność, możność stanowienia o sobie i obrony swoich
168
interesów i praw, poczucie bezpieczeństwa na własnej ziemi ojczystej. W strategicznych zamierzeniach masonerii światowej nie chodzi bynajmniej ani o wolność, ani o rozumność życia, ani o demokrację, ani
o poszanowanie godności człowieka. Zależy jej przede wszystkim na doprowadzeniu do zaniku chrześcijańskiego myślenia i wartościowania w katolickim społeczeństwie, do zatarcia śladów Chrystusa na ziemi, do wykreowania „Powszechnego Kościoła Ludzkości”, podporządkowanego Lucyferowi i sprawującego jego kult. W gigantycznej grze
o przyszłość liczą się elity, a nie masy ludzkie. Z tego względu masoneria stara się od szeregu pokoleń skupiać w swoich lożach i odpowiednio urabiać zarówno aktualnych przywódców, jak i kandydatów przygotowywanych do przejęcia władzy w przyszłości. Kształtowani są oni w taki sposób, by zamysły i wolę „nieznanych przełożonych” pseudoreligijnych organizacji masońskich oraz własną karierę i osobiste korzyści – stawiali ponad resztki swojej wiary i swego sumienia, ponad honor, niezawisłość i dobro własnych narodów i państw. Czy katoliccy „profani” muszą zaakceptować szczegółowy program urządzenia świata, wypracowany przez masonerię w duchu „niosącego światło przyjaciela ludzkości”, zatroskanego o ciągłe pomnażanie liczby potępionych?
Nie wolno o tym zapominać! Masoni ukazują swoje tajne stowarzyszenie jako ponad wyznaniowe, ponadnarodowe i ponadpaństwowe. Ze względu na uniwersalizm, stanowiący konstytutywną cechę ducha masonerii, dążą do duchowego i politycznego opanowania świata, by móc go urządzić na nowo od samych podstaw zgodnie ze swoją utopijną i antyludzką wizją. W jawnie masońskim świecie wszystko ma być znaczone pieczęcią Antychrysta. W laickiej Republice Globu ma obowiązywać światopoglądowy, społeczny i gospodarczy porządek, umożliwiający człowiekowi zdetronizowanie Boga i zajęcie Jego miejsca. Z tego względu musi całkowicie zgasnąć światło Chrystusa i zniknąć Jego ślad z powierzchni ziemi. W antyludzkiej republice pojawi się super-Kościół, który powstanie z połączenia różnych religii i będzie miał zaplecze okultystyczne; zajmie zdecydowanie wrogą postawę wobec Kościoła Chrystusowego i będzie na różne sposoby zaciekle go zwalczał. W masońskim „Państwie Człowieka” będą zamieszkiwać jedynie prawdziwi ludzie – istoty wolne, myślące w nieskrępowany sposób, decydujące samodzielnie o dobru i złu moralnym; natomiast osoby
169
niezdolne do realizacji wartości głoszonych przez masonerię – zostaną całkowicie wyeliminowane „z gry”. Nastąpi wymieszanie licznych ras i populacji, zostanie ustanowiona sprężysta administracja, będą używane środki absolutnego nadzoru. Dyktatura masońska okaże się na tyle silna, by zmusić Boga do kapitulacji i wyemigrowania z cywilizacji opartej na tolerowaniu wszelkich „odmienności”, zdziczałych postaw „nonkonformistycznych”, niekonwencjonalnych zachowań ludzkich „bestii”. Jakże wielką determinację przejawiają masoni w dążeniu do zbudowania światowego superpaństwa, by móc za jego pośrednictwem sprawować nieograniczoną władzę nad światem i ludzkością wewnętrznie zniewoloną wskutek grzechu!
Od czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej podejmowane są coraz zacieklejsze próby zniszczenia chrześcijańskiego państwa, które
św. Augustyn nazywał „Państwem Bożym”, tzn. szanującym moralność daną przez Bloga i służącym wiernie Bogu. W dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu istotną rolę odgrywa zeświecczenie wszelkich instytucji oraz szerzenia religijnych kultów pogańskich.
W drugiej połowie XVIII wieku pojawił się pomysł zniszczenia „historycznego ładu”, w którym przeważały jeszcze wpływy chrześcijaństwa. Adam Weishaupt, żydowski geniusz konspiracji, zaplanował „Nowy Światowy Ład” – uwolniony od wiary w Boga, oparty na obrzydliwym kulcie człowieka i sytej doczesności, uzależniony całkowicie od Żydów posiadających w swych rękach wszelką władzę na ziemi. Po śmierci przewrotnego konspiratora, jego uczniowie założyli tajną organizację zwaną „Czaszka i Piszczele”, mającą na celu urzeczywistnienie owego demonicznego planu, dzięki któremu Niemcy staliby się panami świata. W specyficznych uwarunkowaniach politycznych planem stworzenia „Nowego Ładu Świeckiego” zainteresowali się amerykańscy Żydzi, którzy po zbadaniu całej sprawy
i otrzymaniu zgody od niemieckich konspirujących sekciarzy, założyli analogiczną tajną organizację w Stanach Zjednoczonych, nadając jej nazwę w języku angielskim „Skull and Bones”. Początkowo należeli do niej tylko niektórzy milionerzy z Wall Street i z Broadway 120. Wypracowali oni The New World Order i plan tajnego rządu światowego.
W realizację swoich zamysłów włączyli przede wszystkim biznes, co
w znacznym stopniu stanowiło odejście od planów Weishaupta i zamiarów niemieckiej tajnej organizacji „Czaszki i piszczele”. W specyficznej
170
sytuacji centrum planowania „Nowego Ładu Światowego” przeniosło się z Niemiec do Stanów Zjednoczonych. Bardzo znamienne jest to, że na jednodolarowym banknocie do dziś widnieje symbol masonerii w formie niedokończonej piramidy z napisem: „Novus Ordo Seculorum”, czyli „Nowy Ład Świecki”, a więc ład bez religii. Należy również pamiętać o tym, iż wszyscy prezydenci Stanów Zjednoczonych,
z wyjątkiem Johna Kennedy’ego i Ronalda Reagana, byli masonami. Nie jest łatwo ustalić, w jakim stopniu rząd Stanów Zjednoczonych oddaje się świadomie na usługi międzynarodowej polityki prowadzonej przez masonerię korzystającą z „usług” wysokich sfer finansowych, niemniej trudno pomijać to, że szczególną aktywność w jak najszybszym doprowadzeniu do utworzenia jednego państwa światowego wykazywało trzech prezydentów w minionym stuleciu: Wilson,
Roosevelt i Bush. Czy nasza Ojczyzna zostałaby zdradzona przez zachodnich aliantów, gdyby prezydent Roosevelt i premier Churchill nie byli prominentnymi masonami?
Masz całkowitą rację! W realizacji masońskiego planu, który dotyczy zaprowadzenia na całym świecie jednego ustroju politycznego kontrolowanego przez „Światowe Państwo Laickie”, najważniejszą rolę spełniają Stany Zjednoczone – kraj zamieszkiwany przez cztery miliony regularnej masonerii. Dawniej międzynarodowy spisek politycznej mafii popierały po cichu, natomiast obecnie czynią to oficjalnie i jawnie, wykorzystując w tym celu głównie Organizację Narodów Zjednoczonych jako instytucję międzynarodowego prawa oraz najrozmaitsze instytucje, prywatne fundacje i pozarządowe organizacje. Mają ogromne możliwości w tym względzie, gdyż są uznawane za najwspanialszy kraj na świecie, tolerancyjny wobec innych wyznań, gotowy przychylić nieba demokracji. W 1872 roku wielki prezydent Stanów Zjednoczonych, Ulysses Simpson Grant, w uroczystej proklamacji do amerykańskiego narodu oznajmił: „Świat cywilizowany zmierza ku demokracji, ku rządom ludu poprzez swych reprezentantów, a nasza wielka Republika jest przeznaczona, by przewodzić wszystkim innym… Nasz Stwórca przygotowuje świat do przekształcenia się, w odpowiednim czasie, w wielki naród, który będzie mówił tylko jednym językiem, a w którym armie i floty wojenne nie będą już potrzebne”. W owym czasie ukrywano w wielkiej tajemnicy to, o czym obecnie powszechnie wiadomo. W tajnych organizacjach amerykańskiej masonerii opracowano
171
plan zaprowadzenia „Nowego Ładu Światowego”, a lucyferyczny zamysł miał być urzeczywistniony przez trzy kolejne wojny światowe; dwie już przeżyła ludzkość, a trzecia ciągle nam zagraża. Perfidnym konspiratorom zależało na tym, by w skutek pierwszej wojny światowej uległy zniszczeniu chrześcijańskie mocarstwa: Austriacko-węgierskie cesarstwo Habsburgów oraz prawosławny carat, Rosji natomiast druga wojna światowa miała na celu radykalne odchrześcijanienie Niemiec, przygotowanie gruntu pod stopniową likwidację europejskich imperiów, stworzenie izraelskiego państwa i oddanie ateistycznemu komunizmowi Europy Środkowej, Dalekiego Wschodu, Azji i Afryki. Obydwie wojny były sztucznie przedłużane przez żydowskich bankierów, bo każdy dzień walki przynosił ogromne zyski finansowe. Masońska mafia polityczno-finansowa, prowadząc politykę konspiracji, przygotowała i sfinansowała bolszewicką rewolucję komunistyczną
w Rosji, by ją nie tylko złupić i wykorzystać jej surowce, lecz także
w sposób radykalny odchrześcijanić. Związek Sowiecki, w którym komuniści sprawowali władzę, miał szczególne zadania w procesie odchrześcijaniania wielu krajów oraz w destrukcji ojczyzn i narodowych państw, a gdy wypełnił „wiekopomną” misję i przygotował teren pod „Jedno Państwo Światowe” – pojawił się Gorbaczow i dokonał rozbiórki sowieckiego imperium. Nie pomylił się zatem Murry Butler, który w 1937 roku na polecenie swoich masońskich przełożonych
w czasie bankietu w hotelu Astor w Nowym Yorku złożył oświadczenie: „Komunizm jest narzędziem, które służy do zniszczenia państw narodowych i do ustalenia jednego rządu światowego, jednej policji światowej i jednego pieniądza światowego”.
Robert Strauss-Hupé był przez czterdzieści lat ambasadorem Stanów Zjednoczonych w różnych krajach i założycielem Foreign Policy Institute. Napisał wiele książek, w których wykłada ideę budowy „Jednego Państwa Światowego”. W 1945 roku ukazała się jego książka, zawierająca obszerne studium dotyczące realizacji tego projektu przez Stany Zjednoczone. Autor stara się racjonalnie uzasadnić, że fundamentem przyszłego „Państwa Światowego” powinny być Stany Zjednoczone, gdyż w tym względzie mają największe doświadczenie. Są bowiem państwem federalnym oraz dysponują odpowiednią armią, konieczną do ustalenia tego międzynarodowego systemu politycznego. W jego przekonaniu trzeba się spieszyć z realizacją owego projektu, ponieważ
172
mamy do czynienia z gwałtownym rozwojem państw i ludów Azji,
o czym świadczy niezwykła dynamika zarówno ludnościowa /przyrost naturalny/, jak i kulturalno-gospodarcza; w XXI wieku kraje azjatyckie mogą stać się pierwszą potęgą światową, bardzo niebezpieczną dla reszty świata. Innym wysuwanym argumentem, który ma uzasadnić twierdzenie znanego dyplomaty, jest potęgujące się niebezpieczeństwo wybuchu wojny atomowej. Czy rzeczywiście są to wystarczające racje, by pogodzić się z realizacją dawno przygotowanych masońskich planów politycznych?
W 1974 roku Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA przygotowała pod przewodnictwem Henry’ego Kissingera raport, znany jako „Memorandum 200”. Istotą tego dokumentu jest zabezpieczenie ekonomicznych interesów głównie amerykańskiej oligarchii, „zagrożonych” wzrostem populacji w krajach Trzeciego Świata. Ameryka Północna musi mieć zapewniony niezakłócony dostęp do naturalnych surowców w tych krajach, gdyż jest to konieczne dla rozwoju jej gospodarki i zapewnienia poczucia bezpieczeństwa. Wzrost bezrobocia w przeludnionych krajach rozwijających się spotęgowałby groźbę niepokojów i wystąpień o charakterze zbrojnym. Kissinger wyraźnie powiedział: „Depopulacja powinna być najważniejszym priorytetem amerykańskiej polityki zagranicznej wobec Trzeciego Świata, ponieważ gospodarka amerykańska będzie wymagała dużych i rosnących ilości surowców
z zagranicy, a w szczególności z krajów słabo rozwiniętych”. Redukcja światowej populacji – zgodnie z zamierzeniami masońskich polityków – miała dokonać się m.in. poprzez spowodowanie niedoboru żywności, forsowanie programów sterylizacyjnych i prowokowanie konfliktów zbrojnych. „Memorandum 200” mówi wprost, że pomoc żywnościowa powinna być uzależniona od tego, jakie działania dany kraj przedsięwziął w celu kontroli populacji. A zatem biedne kraje Trzeciego Świata musiały poddać się woli globalnej elity, jeśli nie chciały ulec zrujnowaniu przez doprowadzenie swych społeczeństw do głodu.
Łącząc kwestię bezpieczeństwa z kontrolą liczby ludności, zaczęto przywiązywać istotne znaczenie do realizacji programów kontroli „niepotrzebnych” urodzeń. W związku z tym podjęto próby reinterpretacji praw człowieka oraz przekształcania ludzkiej mentalności pod kątem „prawa wyboru”. Wdrażanie „Memorandum 200”, które stanowi bazowy dokument dla wszystkich regulacji dotyczących kontroli
173
populacji, w praktyce oznacza zabijanie dzieci poczętych, stosowanie na szeroką skalę antykoncepcji i sterylizacji kobiet, sprzyjanie deprawacji dzieci i młodzieży, wytwarzanie klimatu umożliwiającego desakralizację ludzkiego życia i bezczeszczenie godności osoby ludzkiej.
W tej sytuacji człowiek staje się przedmiotem użycia i można go wszechstronnie eksploatować. Czy rzeczywiście ludzie istnieją na ziemi z woli Boga tylko po to, by niesyci piekielnych rozkoszy masoni mogli ich naznaczać ostrzem swego zatrutego zęba? Na co może liczyć cnotliwa dziewczyna w „Światowym Państwie Laickim”? Czy inteligentny i szlachetny chłopiec będzie szanowany w masońskim Anty-Kościele, podporządkowanym Lucyferowi?
Nie wolno wpychać podstępnie ludzi w radosny uścisk Szatana!
Nie wolno wkraczać triumfalnie w świat masońskich bredni!
Nie wolno pogardzać pełnymi cierpień krajami!
W dzisiejszym świecie istnieje wiele działających dyskretnie towarzystw i organizacji, które przejawiają niezwykłą wprost determinację w zapędzaniu ludzkości do zaplanowanego przez masonerię „światowego Gułagu”. Czy chrześcijanie mogą lekceważyć polityczne spiski
i akceptować „pajęczą nić tajemnej władzy”?
- Jedną z najbardziej ekskluzywnych i wpływowych tajnych organizacji, jakie obecnie istnieją, jest niewątpliwie B’nai B’rith – Synowie Przymierza. Od dziesięcioleci reprezentuje to stowarzyszenie amerykańskich Żydów i służy ochronie „żydowskich interesów za granicą”. Jest to najstarsza żydowsko-masońska organizacja, którą w 1843 roku w Stanach Zjednoczonych założyło dwunastu żydowskich emigrantów z Niemiec. Zgodnie z deklaracją założycieli bractwo miało doprowadzić do zjednoczenia skłóconych Żydów amerykańskich wokół celów wyznaczonych przez masonerię, co
w znacznym stopniu się udało.Dla Członków „żydowskiego odgałęzienia masonerii”duże znaczenie miała obrona interesów Judaizmu, podtrzymywanie kultury i tradycji żydowskiej, zwalczania utajonego lub jawnego antysemityzmu, wyciąganie praktycznych wniosków z idei uniwersalizmu ludzkości. Elitarna żydowska masoneria liczy obecnie ponad 600 tys. członków, posiada swoje loże w 58 krajach, ma swoich przedstawicieli przy najważniejszych organizacjach międzynarodowych. W Stanach Zjednoczonych każdy kandydat do fotela prezydenckiego zabiega o poparcie B’nai B’rith,
174
co ewidentnie świadczy o sile nieformalnej władzy, jaką sprawuje organizacja pielęgnująca żydowską i syjonistyczną tożsamość. Czy można doprowadzić do autentycznego braterstwa wszystkich ludzi
i narodów, krocząc drogą wyznaczoną przez idee masońskie i podporządkowując się nieformalnej władzy tajnych gremiów żydowskich?
- W dzisiejszym świecie istotną rolę w dominacji nad narodami spełnia Klub Bilderberg, stanowiący pomost między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Powstał z inicjatywy żydowskiego ekonomisty – Josepha Retingera, który przez niemal pół wieku był zakulisową postacią światowej polityki. Nazwa pochodzi od hotelu w Oosterbeck / Holandia /, gdzie w dniach 29-31 maja 1954 roku odbyła się pierwsza „konferencja” z udziałem około setki osób należących do elity Wysokiej Finansjery. Klub Bilderberg skupia osobistości świata finansów i polityki, od prezesów wielonarodowych grup bankowych i przemysłowych po przedstawicieli instytucji o zasięgu światowym oraz dyrektorów Instytutów Spraw Międzynarodowych; większość członków to masoni, którzy dzielą się na dwie obediencje: angloamerykańską i „frankofilsko-humanistyczną”. Życie Klubu koncentruje się wokół dorocznych sesji, na których dyskusje toczą się zawsze przy zamkniętych drzwiach i nie wydaje się żadnych oficjalnych komunikatów ani raportów z końcowymi wnioskami swoich obrad. Klub Bilderberg ustala podział terytorialnych granic, planuje zbrojne interwencje, określa kierunki polityki „krajów wschodzących”, typuje odpowiednie postaci życia publicznego i politycznego na dany etap. Postanowienia Bilderbergu obowiązują później przez wiele lat
i są narzucane innym instytucjom międzynarodowym, odgrywającym jakąś ogólnoświatową rolę w tworzeniu masońskiej Republiki Globu. Joseph Retinger, propagator globalizmu w latach powojennych, dążył usilnie do tego, by w pierwszej kolejności powstała Unia Europejska. Czy musimy zrealizować jego wizję „Uniwersalnej Republiki”?
- W naszych czasach światowa polityka jest prowadzona przez elitarne, dyskretnie działające gremia, które wywierają ogromny wpływ na rządy poszczególnych krajów. Wśród tych gremiów naczelne miejsce zajmuje Komisja Trójstronna, zaprojektowana przez wąskie grono Amerykanów, Europejczyków i Japończyków, którzy spotkali się pewnego listopadowego dnia 1972 roku w posiadłości Roc175
kefellerów. W następnym roku odbyło się jej pierwsze posiedzenie
w Tokio. Jest „półjawną” organizacją ponadnarodową, a jej teoretykiem i mistrzem stał się Zbigniew Brzeziński, Żyd urodzony
w Warszawie. W skład Komisji wchodzi blisko 300 członków, którzy co roku spotykają się na kilkudniowych sesjach i debatują głównie nad problemami społecznymi i gospodarczymi. Na tych zjazdach uzgadniane są linie polityki, jakie powinny wdrażać poszczególne rządy. Komisja Trójstronna, uznawana za „stowarzyszenie myśli”, kładzie szczególny nacisk na znaczenie międzynarodowych instytucji, na tworzenie organizacji i na potrzebę ich ciągłego dostosowania do zmieniających się okoliczności. Głoszone przez nią tezy można streścić w kilku punktach:
- dążenie do socjalizmu w jego różnych odmianach, ze szczególnym
uwzględnieniem wariantu technokratycznego;
- sprzyjanie religii, jeśli stanowi nośnik globalizmu;
- wspieranie międzynarodowych porozumień opartych wyłącznie
na wymiarze ekonomicznym;
- radykalne przeciwstawianie się idei narodowego państwa;
- przeciwstawianie się wszelkiej propagandzie antysocjalistycznej
i antykomunistycznej.
Komisja Trójstronna, w której następuje stopienie się sił społecznych, politycznych i ekonomicznych, wyzuwa narody z ich bogactw, by skoncentrować je w rękach nielicznych, których podporządkowuje sobie autorytet, stanowiący zwierzchnią instancję Anty Kościoła. Czy można lekceważyć zagrażające ludzkości niebezpieczeństwo?
Nie wolno wspierać zuchwalstwa masonerii!
Nie wolno podpisywać wyroku śmierci na własny naród!
Nie wolno powierzać losów państwa politykom znieważającym Boga!
Stworzenie koszmarnego „Nowego Ładu Światowego” wymaga przejścia niezbędnego etapu, który jest utożsamiany – zgodnie z wizjami ideologów opracowujących lucyferyczny porządek wspólnoty
o światowym zasięgu – z urzeczywistnieniem fascynującego projektu politycznego, jaki stanowi Unia Europejska spod znaku Maastricht. Grunt pod budowę wspólnego domu europejskiego zaczęto przygotowywać już w XVIII wieku, szerząc kosmopolityzm, promując uniwersalny humanizm, działając na rzecz wolnej myśli, świeckości państwa
i tolerowania wszelkich kultów. Zgodnie z filozofią masonerii praw176
dziwym społeczeństwem jest tylko ludzkość i powinna się ona zjednoczyć w jedno państwo, by móc posuwać się naprzód poprzez postęp, który jest rozwojem mocy, inteligencji i dobrobytu. W epoce oświecenia głosił konieczność stworzenia ogólnoeuropejskiego państwa ze wspólnym parlamentem Rousseau – założyciel „rodu Antychrysta”. Saint Simon, mason, wręczył uczestnikom Kongresu Wiedeńskiego projekt uporządkowania Europy według podstaw federacyjnych ze wspólnym parlamentem europejskim. W 1847 roku kongres lóż w Strasburgu mówił o powołaniu Zjednoczonych Państw Europejskich. Masoni ogłosili po upadku państwa kościelnego, że musiał upaść tron papieski, by mogły powstać Zjednoczone Państwa Europejskie pod republikańską flagą. W 1927 roku konwent lóż masońskich zadekretował, że przy każdej nadarzającej się okazji należy słowem i pismem tworzyć przestrzeń pozytywnie nastawioną do budowy Zjednoczonych Państw Europejskich.
Richard Nikolaus Caudenhove-Kalergi, austriacki arystokrata, zaproponował swoją wizję Paneuropy w artykule, który ukazał się
w czasopiśmie w 1922 roku. Był zwolennikiem planu Nowego Ładu Międzynarodowego pomyślanego jako federacja narodów pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych Ameryki, a pierwszym krokiem w tym kierunku – zgodnie z jego pomysłem – miałoby być doprowadzenie do powstania Zjednoczonej Europy. Powinna stanowić ponadnarodowy twór, kosmopolityczny, funkcjonujący na instytucjach, które nie uwzględniają narodowej różnorodności kontynentu europejskiego.
W jego koncepcji pierwotni obywatele Starego Kontynentu powinni się zmieszać z innymi narodami świata, a na ich czele należy postawić Żydów jako nową rasę szlachecką. Kalergi zainicjował w Wiedniu „Ruch Paneuropejski”, który poparło wielu znamienitych polityków, bankierów, ludzi nauki i kultury. Napisał również książkę Paneuropa
i przedstawił w niej projekt federacji ludów; cieszyła się ona dużą poczytnością i została uznana za „biblię” zapoczątkowanego przez niego ruchu. Inicjatywę austriackiego masona podjął i twórczo rozwinął Aristide Briand, który w 1929 roku zgłosił we francuskim parlamencie projekt utworzenia stanów zjednoczonych Europy z jedną władzą federalną i współpracą ekonomiczną. Nie był to jednak odpowiedni czas, by można było podjąć próbę realizacji kontrowersyjnego projektu politycznego. W latach międzywojennych nie udało się urzeczywistnić zamysłu zjednoczenia Europy na masońskich podstawach.
177
W pierwszych latach po zakończeniu drugiej wojny światowej zaczęto znowu odnosić się ze zrozumieniem i życzliwością do realizacji idei zjednoczenia Europy, bo – jak sądzono – będzie można skutecznie przeciwstawiać się tendencjom prowadzącym do wojny. Acheson, minister spraw zagranicznych USA, zachęcił Roberta Schumana, katolickiego polityka francuskiego, do przyłączenia się do ruchu stawiającego sobie za główny cel ściślejszą integrację europejską. Szanowany polityk, wywodzący się z partii chrześcijańskiej, otrzymał konkretny projekt, który opracował znamienity mason, Jean Monnet, uczeń
Coudenhove-Kalergiego. Polityk masoński zaproponował stworzenie ponadnarodowej Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Projekt zaadoptowali i zaczęli propagować Alcide De Gaspari, katolicki polityk włoski, oraz Konrad Adenauer, katolicki polityk z RFN. Nie tylko myśleli o odrodzeniu gospodarki europejskiej, zniszczonej wskutek działań wojennych, lecz także pragnęli ustrzec Zachód przed powstaniem jakichkolwiek zbrojnych konfliktów.
W 1957 roku został podpisany traktat rzymski, na którego mocy powstała Wspólnota Europejska. W swych najgłębszych przesłankach opierała na chrześcijaństwie, na europejskiej tradycji, na klasycznych pojęciach prawdy, dobra, piękna, sprawiedliwości i wolności. Miała charakter przede wszystkim gospodarczy i polityczny, a tylko ubocznie – ideowy. Chodziło o popieranie w państwach członkowskich stałego rozwoju działalności gospodarczej, o wysoki poziom zatrudnienia, nieinflacyjny wzrost konkurencyjności. Starano się również odpowiadać na rozbudzone sympatie socjalistyczne i komunistyczne, stąd też stawiano pewne cele socjalne: podniesienie poziomu jakości życia, zabezpieczenia socjalne, równość społeczna mężczyzny i kobiety, poprawa jakości środowiska naturalnego, pogłębienie solidarności między państwami członkowskimi. Traktat Rzymski popierali papieże: Pius XII, Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł II. Wspólnota europejska przetrwała w swych przesłankach rzymskich do 1992 roku, kiedy na mocy traktatu z Maastricht przekształciła się w Unię Europejską – nową siłę polityczną i gospodarczą na arenie świata.
Ateistyczni twórcy demokracji pozbawionej odniesienia do Boga wykorzystywali polityczną naiwność katolickich społeczeństw – prostodusznych, zdezorientowanych w sprawach publicznych, popierających swoich liderów i przywódców. W ewidentny sposób świadczy
178
o tym eurokonstytucja, która ma wyznaczać przyszłość Unii Europejskiej. Została zredagowana przez jednego z czołowych masonów francuskich i byłego prezydenta – Valery’ego Giscarda d’Estaing. Opiera się ona zasadniczo na bazie dawnych traktatów, niemniej większe znaczenie ma dla niej ideologia niż sprawy administracyjne
i gospodarcze. Stara się normować wszystkie dziedziny życia w państwach członkowskich, łącznie ze sferą światopoglądową, duchową
i moralną. Posługuje się przewrotnie rozumianymi pojęciami: wolności, wyższości prawa nad osobą, pluralizmu, równości, tolerancji, bezpaństwowości. Intelektualną podstawę przyjętej oficjalnie eurokonstytucji stanowią: liberalizm, postmodernizm, socjaldemokracja i nowa lewica. Z gruntu są one ateistyczne, budzą wszelkie prawa historii, duchowej kultury, tradycji, wprowadzają chaos w życie zbiorowe. Eurokonstytucja zabezpiecza jedność Europy pod względem gospodarczym, administracyjnym i politycznym. Narzuca jednak krajom członkowskim całą swoją ideologię na sposób nowej religii, z czym łączy się lekceważenie wiary i etycznych przekonań katolików zamieszkujących w Europie. Nie odwołuje się do Boga, co świadczy o oderwaniu Europy od jej chrześcijańskich korzeni i zmianie pierwotnego kursu europejskiej integracji. Wspiera rozwijający się w kręgach eurokratów sekularyzm – ideologię zeświecczenia sfer życia uważanych dotąd za sakralne. Ignoruje uniwersalny charakter Kościoła i redukuje jego status do poziomu lokalnych stowarzyszeń, będących tworami czysto ludzkimi. Uznaje relatywizm moralny i poznawczy jako istotny element demokracji oraz odrzuca
w imię tolerancji z zasady wszystko, co się nie zgadza z laickością. Opiera na antropologicznym błędzie koncepcję praw człowieka, ujmowanych dość płytko, bez ściślejszego związku z europejską kulturą, wskutek czego ateiści mają zapewnioną uprzywilejowaną pozycję w życiu publicznym, natomiast katolicy zostali zepchnięci na margines społeczeństwa.
Najbardziej nieludzkie i barbarzyńskie prawa zostały sformułowane w odniesieniu do małżeństwa i rodziny, by w imię ideologii nikczemnej wolności zdegradować naturalną strukturę rodziny jako wspólnoty opartej na przymierzu mężczyzny i kobiety. A zatem małżonkowie nie muszą dochowywać sobie wierności i każdy z nich może swobodnie cudzołożyć. Kobieta ma prawo zsyłać swoje dziecko „żywcem w ziemi łono”. Należy odnosić się z szacunkiem i podziwem do dewiantów, którzy profanują miłość w nienaturalnym związku homoseksualnym.
179
Nie wolno zakazywać rozpusty uprawianej w świetle reflektorów ani korzystania z usług prostytutek w prywatnych burdelach, ani odzierania z niewinności dorastających dziewcząt. Czyżby „niechcący” zbudowano „Eurosodomę”?
Nie zamierzam korzystać z prawa do ubliżania Bogu!
Nie poszukuję miejsca w „Świątyni Ubóstwionej Ludzkości”!
Nie tęsknię za „łaskami” pochodzącymi od Lucyfera!
Dostrzegam pojawiające się zagrożenia! W obecnych uwarunkowaniach społeczno-politycznych, gdy ważą się dalsze losy świata i europejskiej cywilizacji, Polska znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Nie od dziś wiadomo, że rządzące światem loże masońskie nie akceptują naszej Ojczyzny, która trwa przy chrześcijańskiej wierze i niezmiennych zasadach moralnych należących do nieśmiertelnego dziedzictwa ludzkości, stąd też starają się zagasić Boży znicz na ziemi Lechitów
i zmusić Polaków do przejścia na służbę Lucyfera. Trzeba pamiętać
o statucie rytu szkockiego, w którym znajdują się paragrafy ukazujące pilnie strzeżoną prawdę dotyczącą tajnej organizacji. Czyż nie są to porażające zamysły?
- Celem masonerii jest rozsiewanie rewolucji we wszystkich zakątkach globu, utworzenie światowej republiki opartej na powstaniu przeciwko odwiecznej suwerenności, na zniesieniu granic państw i na wyrugowaniu uczuć patriotycznych.
- Masoneria kontynuuje walkę przeciwko Kościołowi, wprowadzając w narodach chrześcijańskich prawa ateistyczne.
- W dążeniu do rozbicia rodziny masoneria zaczyna od demoralizacji kobiet, które przyjmowane są do loży i tworzą z nich aktyw ruchu feministycznego albo emancypacyjnego, utworzonego w celu wywołania konfliktów w rodzinach na skutek niewykonalnych zadań.
Zachowują życiowy realizm! Polacy – podobnie jak inni Europejczycy – są podatni na duchowe uwiedzenie masonów, którzy chcą rozprawić się definitywnie z Chrystusem i zjednoczyć wszystkie narody w uniwersalnej republice – bezreligijnej, wszechwładnej i podporządkowanej Lucyferowi. Ze źródeł masońskich wynika, że wszystkie bardziej znaczące wydarzenia historyczne w Polsce od połowy XVIII wieku do 1848 roku były inspirowane przez masonerię. Bracia spod znaku cyrkla i kielni, należący do międzynarodowej loży o nazwie Okrągły Stół, której siedzibą była Saksonia, planowali i przygotowy180
wali rozbiory Polski. Masoni wywołali powstanie kościuszkowskie
w 1794 roku. Większość jego uczestników walczyła szczerze za wiarę i Ojczyznę, ale gdyby się powiodło, miano wprowadzić republikę według wzoru francuskiego. W późniejszym okresie loże masońskie, powstające na ziemiach polskich, wykorzystywały wzrastające poczucie przynależności narodowej wśród Polaków i głosiły patriotyczne hasła, a jednocześnie atakowały Kościół katolicki. W 1904 roku mówiono
o potrzebie odrodzenia Polski, ale nie wynikało to z miłości do polskiego Narodu. Chodziło jedynie o to, by stał się on częścią wału obronnego przed Rosją, która miała się podzielić na 3 – 4 państwa. Działalność masonerii ułatwiła odrodzenie Polski w 1918 roku, lecz w okresie między światowymi wojnami masońscy politycy starali się wprowadzać sekularyzację. Z tego powodu ks. kard. August Hlond, na zjeździe katolickim w 1926 roku, nazwał masonerię zagranicznym spiskiem, bo nie zależy jej na naszym kraju i nie chce silnej Polski. W czasie drugiej wojny światowej Polska walczyła po stronie aliantów przeciwko hitlerowskim Niemcom i znalazła się w gronie zwycięzców, a jednak po zakończeniu wojny natychmiast wbrew swej woli została oddana na łup Związkowi Radzieckiemu, bo wymagał tego interes polityki prowadzonej przez masońską organizację amerykańską Skuli and Bones; w tym przypadku niechlubną rolę spełnili Roosevelt, prezydent Stanów Zjednoczonych i Churchill, premier Wielkiej Brytanii – masońscy politycy, którzy brutalnie podeptali tzw. Kartę Atlantycką, gwarantującą prawo każdego narodu do wyboru ustroju i rządu według swej woli. Czyż nie jest to przejaw bezwstydnego cynizmu?
W dzisiejszej Polsce masoneria działa w zalegalizowanych strukturach. Wśród lóż masońskich można wyróżnić dwa rodzaje rytów. Pierwszy to masoneria rytu szkockiego, natomiast druga obediencja to masoneria rytu francuskiego. Znane są powszechnie nazwiska osób, które z masońskiej doktryny czerpią inspiracje w swej działalności na rzecz wolnej myśli, świeckości państwa, tolerancji oraz wierności zasadom liberalizmu i braterstwa narodów. W pewnych sytuacjach starają się „uzupełniać” i „poprawiać” Boga, a niekiedy próbują zająć Jego miejsce z upoważnienia swoich mocodawców.
W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia do działającej nielegalnie loży Kopernik należeli wszyscy członkowie opozycji wobec systemu komunistycznego. Założyciele KOR-u, który chronił robotników
181
prześladowanych po strajkach w 1976 roku, byli członkami loży finansowanej przez masonerię z loży Kopernik. Masoneria wzięła udział
w likwidacji systemu komunistycznego w Polsce, ale uczyniła to w taki sposób, by komunistyczni zbrodniarze nie zostali ukarani, a państwowy majątek mógł zostać rozkradziony. Masoni działający w polskich partiach politycznych zabiegali o przyłączenie Polski do Unii Europejskiej, ponieważ liczyli na powiększenie swego wpływu na życie społeczno-polityczne.
W 2007 roku wznowiło swoją działalność w Polsce Stowarzyszenie B’nai B’rith – Synowie Przymierza. Pierwsza loża tego stowarzyszenia powstała w naszej Ojczyźnie w 1892 roku w Krakowie. Musiała jednak przerwać swą działalność, gdy 22 listopada 1938 roku prezydent Rzeczypospolitej wydał dekret rozwiązujący organizacje masońskie w Polsce, ponieważ działalność wolnomularzy oceniono jednoznacznie jako zagrożenie dla polskiej państwowości. Pojawienie się żydowsko-masońskiej organizacji w naszej Ojczyźnie po niemal 70 latach nieobecności jest czymś niepokojącym, gdyż w dzisiejszej rzeczywistości społeczno-politycznej najważniejszym problemem dla masonów żydowskich są kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam oraz sprawa ustawodawstwa dotyczącego zwrotu mienia żydowskiego pozostawionego w Polsce wskutek ostatniej wojny światowej. Czy możemy wyrażać zgodę na to, by rola masonerii była dominująca w dzisiejszym społeczeństwie polskim?
Nie wolno ulegać „pokusom” upowszechnianym przez masonów, którzy pragną utopić nas w bajorze ateizmu i permisywizmu moralnego!
Nie wolno popierać tajnych ośrodków politycznej władzy!
Nie wolno kroczyć bezmyślnie w kierunku „Nowego Światowego Ładu”, jaki stara się narzucić ludzkości organizacja „Czaszka i Piszczele”!
Zachowuj nadal czujność, bezkompromisowy Pawle!
Żyjemy w zmasonizowanym kraju, o czym świadczą dominujące standardy myślowe, agresywne zwalczanie wszystkiego, co się łączy z katolicyzmem i polskością, powiększająca się ustawicznie liczba publicznych bezbożników, moralnych schizofreników i nikczemnych zdrajców.
Politycy sprawujący władzę w naszym państwie bronią zaciekle demokracji, za której fasadą następuje utrata naturalnej suwerenności człowieka i katolickiego narodu.
182
Dyplomata rosyjski głośno mówi, że tworzy się konstelacja nowego ładu euroazjatyckiego we współpracy Niemiec i Rosji, ale nie przewiduje się w niej miejsca dla niepodległej Polski.
Naćpana hołota nie tylko z trybuny sejmowej pluje w twarz prawowiernym katolikom i kochającym Ojczyznę rodakom, lecz także propaguje politykę depopulacyjną za pomocą antykoncepcji, homoseksualnych związków i aborcji, bo pragnie wiernie wypełnić ustalenie masońskich gremiów, że Polska powinna liczyć najwyżej 15 milionów Polaków.
Polecam Cię Bogu, bezkompromisowy Pawle!
Mam niezłomną nadzieję, że nie dasz się uwieść wielbicielom Bafometa, ponieważ pokładasz swoje wszystkie nadzieje w Chrystusie, który obdarza nasze dusze szlachectwem, łaską i pokojem.
Wzywaj zawsze imienia Boga, a On rozpromieni swoje oblicze nad Tobą i ustrzeże Cię przed śmiercionośnymi strzałami wylatującymi
z szeregów „armii Antychrysta”.
Dobrze, że jesteś, jaki jesteś, bezkompromisowy Pawle – studencie zdolny przeciwstawiać się zamysłom masonerii, która stara się naznaczyć czoła Polaków piętnem apokaliptycznej Bestii!

Dodane przez - 14 lut 2014. w Agencja antymasońska, Publicystyka. Można śledzić odpowiedzi tego wpisu przez RSS 2.0. Komentarze i ping niedostępny.

Komentarze niedostępne

Polecane linki

Galeria fotografii

Zaloguj się | Opracowane przez G