Piotr Wierzbowski : Demokracja – ustrój, którego nie było
Początek rozwoju demokracji i ogólny zarys problemu
Wiek XXI, a zwłaszcza XX to okres wielkich przemian społeczno-gospodarczych, religijnych i politycznych. Po burzliwym okresie I wojny światowej, dwudziestolecia międzywojennego oraz drugiej wojny światowej, świat podzielił się na dwa dychotomiczne, zwalczające się obozy – demokratyczny, gdzie główne prym wiodły USA oraz komunistyczny pod kuratelą ZSRR. Ten tragiczny podział poddał wiele krajów pod długą niewolę ZSRR, jednym z tych krajów była Polska. Z kolei państwa zachodnioeuropejskie przyjęły idee demokracji parlamentarnej, oraz demokratycznego liberalizmu a także wolnego rynku, ale niestety również państwa opiekuńczego 45 lat wcześniej niż np. Polska. Ogólna historia naszego kontynentu trwa jednak od nieco dawniejszych czasów, warto by więc nieco przenieść się w czasie aby zobaczyć jak to jest z naszą Europą , naszymi zasadami oraz „naszą „ demokracją, ustrojem , którego tak naprawdę nie było.
Zacznijmy wpierw od określenia czym ta demokracja jest. Demokracja to ustrój w którym rządzi lud. Czynnik to dość trudny do zdefiniowania. O ile demokracja zakłada niejako rządy całości ludu(a przynajmniej winna) tak rządzi najczęściej mała grupa osób lub nawet duża, jednak głosująca jak jeden mąż. Pojecie demokracji zmieniało się przez lata toteż udajmy się w daleka podróż do przeszłości w czasy Jezusa Chrystusa, pierwsze lata naszej ery.
Pojawienie się nauczanie oraz śmierć Jezusa wywarły ogromny wpływ na cała Europę , na cały świat wpływ nie do przecenienia. Choć uważam ten wpływ oraz cała Chrystusową naukę za prawdziwą oraz zasady za bardzo ważne to są i glosy, coraz częstsze, że Jezus nie istniał, a Chrześcijaństwo to wymysł oparty na mitologiach bliskiego wschodu. Absolutnie nie zgadzam się z twierdzeniami przeciwników Chrześcijaństwa, ale cóż, każdy ma prawo do własnego zdanie, nie czas i miejsce na polemikę i apologetykę chrześcijaństwa. Zajmijmy się kwestiami ustrojowymi tego czasu. Większość ówczesnego świata znajdowała się pod panowaniem Rzymu, toteż to rzymianie ustanawiali własne prawa. Najstarsze prawa rzymskie prawo 12 tablic ustalało reguły życia tak w Rzymie jak i terenach podbitych i zależnych. Ustrój republiki a następnie cesarstwa rzymskiego opierał się na republikanizmie z elementami demokracji oraz wiodąca rola Senatu i dwóch konsulów. Dzisiaj moglibyśmy te rządy nazwać prawicowymi lub konserwatywnymi, wysoka pozycja senatu oraz dwóch konsulów(co w rzeczywistości sprzyjało dyktatowi lub nawet monarchii w razie znacznego dominowania jednego z konsuli, później cesarza , który wprowadzi rodzaj monarchii- cesarstwo) sankcjonował ten stan rzeczy. Rzymianie przejęli pewne elementy od Greków , Elementy demokratyczne, znacząco uśpione w czasach Rzymskich. Jak się zaś miała sprawa z innymi krajami? w monarchiach bliskiego wschodu, niepodbitych przez rzymian rządzili despoci, przy pomocy armii lub oraz oligarchów, o jakiejkolwiek demokracji nie mogło być mowy. Tak wiec czysta demokracja w czasach rzymski (504 p.n.e. do 475 n.e.) praktycznie nie istniała, elementy demokratyczne ni oznacza ze faktycznie ten ustroje istniał gdziekolwiek, kiedykolwiek w tych czasach. Dla lepszego zrozumienia omawianego problemu cofnijmy się jednak jeszcze dalej do czasów Greków starożytnych, a nawet czasów przed nimi- do Żydów.
Idąc chronologicznie omówmy państwo żydowskie doby starożytności o nazwie identycznej jak dziś – Izrael. Od początku Żydzi , którym Bóg nadal zaszczytny tytuł narodu wybranego byli ludem , którego ustrój polityczny można określić jako teokrację. Tak więc Bóg był w tych czasach zawsze i wszędzie ze swoim narodem, rządził nim karał i nagradzał. Nie było żadnej demokracji i władzy ludu , Bóg był panem absolutnym. Był przy tym co ciekawe przeciwnikiem monarchii, jako systemu, co słusznie zauważył, umniejszającego Jego rolę na rzecz monarchy. Podobnie było w przypadku korelacji monarchia-demokracja. U pozostałych ludów Bliskiego Wschodu nie rządziła demokracja tylko despoci, przy pomocy rozbudowanej biurokracji , armii oraz Kaplanów, którzy byli odpowiednikami XVIII wiecznych władców absolutnych. W plemionach w których istniała podobno demokracja plemienna, tak naprawdę przewodził lider ewentualnie kilka wpływowych osób. Równość nie istniała godny bogaty pochówek należał się tylko bogatym i wpływowym , biedni nie tylko nie mieli głosu ale także możliwość godnego spoczynku po śmierci. Prawa człowieka nie istniały a niewolnictwo było powszechne. Co najbardziej zabawne , dzisiejsze demoliberalne kraje bardziej przypominają mi właśnie te czasy, niż średniowiecze przez niektórych orzekane jak „ciemne wieki”. Mój pogląd w tym temacie przedstawię jednak w dalszych rozdziałach.
Dochodzę więc do znaczącego i bodaj najważniejszego wniosku mego eseju. Skoro demokracja nie istniała w starożytności, ani u Greków, ani Rzymian, Żydów czy innego ludu to jak to możliwe że tzw. Demokraci odwołują się do niej tak jakby naprawdę istniała? To zdumiewające. Demokracja jak zaznaczyłem nie istniała nigdy i nigdzie, zwłaszcza że ona w ogóle nie powstała(!), przynajmniej w swych pełnych założeniach( skoro cały lu ma glos to jak wytłumaczyć fakt, że w demokracjach bliskiego wschodu gdzie podobno się ten ustrój narodził na 300 tyś. mieszkańców prawo glosowania miało 40 tys. Z nich?). Sądzę wiec że od wieków słowo demokracja to zwykły mit, który wpaja się naiwnym i słabym ludziom, aby wierzyli że mają coś do powiedzenia w sprawach państwowych. Zwłaszcza popularni są polityczni demagodzy , którzy ludzi wmawiają że są w stanie im pomoc dadzą im więcej demokracji i podziela się tym samym władza(!).To jest nie tylko obrzydliwe, to śmieszne ze ktokolwiek może wierzyć w słowa tych politykierów! Jeżeli mam w tym aspekcie rację to jest to w istocie jeden z najbardziej tragicznych, krwawych mitów w całej historii ludzkości. Skoro więc demokracja nie istnieje i nie istniała, zajmijmy się mitem demokracji, przez zwolenników nazywanym prawdziwą demokracją.
Mit Demokracji
Długo zastanawiałem Si nad mitem demokratycznym. Kiedy byłem młodszy sądziłem, że demokracja jest ustrojem politycznym , ale po pewnym czasie zrozumiałem że było to wielkie kłamstwo. Dlaczego?
Otóż jak ustrój który nigdy nie istniał nawet w 1/10 realnie może być takowym nazywany skoro niektórzy nie uważają teokracji za ustrój bo występował w „biblijnych wymysłach” albo egipskich bajkach, chociaż istniał realnie i dłużej niż ”demokracja” to dlaczego uznawać za poważny ustrój który zostaje jak bajka wmówiony najmłodszym jako najlepszy? słynne słowa Churchilla ze demokracja to najgorszy ale zarazem najlepszy ustrój to głupota. Największy w historii płaczek i tchórzliwy polityk który sprzedał Europe sowietom i pomagał nazistom jest bez wątpienia ostatnim „autorytetem” do wypowiadaniu się w tak istotnych kwestiach. Podsumuje go tak, najlepszy ale zarazem najgorszy Brytyjczyk w historii tego kraju.
Wracając do samego mitu. Indoktrynacja potupuje i trwa od tragicznego roku 1789. Wtedy to zniszczono Starą Europe najprawdopodobniej na zawsze a lewica i degeneraci rozplenili się po całym świecie aby na zawsze Niszczyc ludzi wartości i honoru. Wielu zapłaciło za swe przekonania głową, inni utratą życia najbliższych itd. To trwa do dziś. Jednak media które pokazują ludziom inna stronę tych wydarzeń musza trzymać ciemne masy w letargu. Bo jeżeli się wmówi ludziom ze wszystko jest ok. i its ok. to be Gay(nie molem się powstrzymać mnie to bawi :D)to tweed będzie wszystko Gut. Ale dla kogo? ano dla szerokich hedonistycznych mas którzy sprzedaliby własne życie lub cnotę albo i to i to za karierę za brzęczącą monetę. Smutne? prawdziwe.
Tak wiec indoktrynacja postępuje. Wartości, monarchia i dawna historia wielkie, piękne karty zostają i ciągle są ośmieszane. Aparat indoktrynacji skupiony w największych światowych i polskich mediach ta zniszczenia bestia i prostytutka Babilońska maja za zadanie zniszczyć nasza Europe nasza Polskę nasz świat i nas samych. I choć dzisiaj prawdziwi ludzie SA w odwrocie to jednak musimy pamiętać ze na koniec czasów przybędzie Bóg Jezus Chrystus Duch święty i wraz ze swymi wybranymi zniszczy zło. Ta myśl powinna nas krzepić w codziennej walce ów wartości o nasza Polskę i nasza Europe i nasz świat.
Kontynuujmy jednak. Ludziom wmawia się ze jest ok. Depcze sie wartości i wmawia demokratyczny mit. I co sie dzieje? Czy ludzie korzystają ze swoich praw? nie. Ja tez tego nie robie bo nie bawię się w demokracje a politykę staram traktować poważnie w przeciwieństwie do naszych politykierów. Kolejne zwycięstwo PO i PSL oraz Palikota i SLD nad prawdziwa prawica w Polsce nie powinno dziwić ludzie po prostu chcą ludzi z którymi, choć to wyjątkowo tragiczne, mogliby się identyfikować.
Ostatnie słowo
Mój esej jest dość krotki gdyż ma za zadanie niejako ukazanie tematu nie wyczerpuje go żadna miara. Biorąc jednak pod uwagę ze dużo ludzi nie lubi opasłych tomów lecz konkretny tekst mój esej jako broszura sprawdził by się jak sadze świetnie.
Ostatnie słowo jest takie, demokracja to tragiczny mit ustrój, który nie istniał ale który zaszczepiono ludziom wmawiając ze maja realny wpływ na władzę. Ale ani dziś ani 2 tyś. lat wcześniej ani w każdej chwili historii tego nie mieli nie maja i nie będą mieli. To nie jest łatwe do zrozumienia, ale zawsze istniały wąskie elity takiej czy inne władzy wypromowane przez wpływowych ludzi. Lud nigdy nie rządził i nie będzie rządził co najwyżej w jego niby imieniu rządzą tyrani opierając się na ciemnym ludzie który mogą urabiać jak chcą i kiedy chcą, uważając się jeszcze co jest szczytem bezczelności za ich obrońców, osławieni trybunowie ludu wiedza o tym najlepiej. Potrzebujemy dużo czasu mądrości cierpliwości oraz ludzi aby skutecznie przeciwstawiać się demoliberalizmowi oraz kłamstwu. W tym mym ostatnim słowie powiem tak:
Rodacy! wybiła godzina, zwycięstwo albo śmierć!
Bog Honor Ojczyzna Pro Fide Rege et Lege
Piotr Wierzbowski,
zwykły obywatel,
tylko człowiek,
aż człowiek…




















Title…
[...]very handful of websites that occur to become in depth beneath, from our point of view are undoubtedly properly worth checking out[...]…