Fides et Ratio

O. prof. Mieczysław A. Krąpiec: Sens życia

(…) Jaki jest w historii istotny sens
życia chrześcijanina? Religia Chrystusowa, po śmierci i zmartwychwstaniu
Jezusa, rozwijała się bardzo intensywnie. Zyskując wielu wyznawców wśród
różnych narodów spotkała się również z gwałtownymi prześladowaniami, najpierw w
samej Jerozolimie, a potem w innych częściach Rzymskiego Imperium. Zarazem
wystąpiły na obrzeżach naszej wiary wzajemne jej wypaczenia w postaci gnozy,
czerpiące swe pomysły z różnych religijnych i parafilozoficznych systemów. Już
za życia apostołów gnostyckie wypaczenia spotkały się z ostrym sprzeciwem i
potępieniem tak apostołów, jak i różnych ośrodków kościelnych. A pod koniec
pierwszego wieku chrześcijaństwa najdłużej żyjący apostoł św. Jan Ewangelista,
widząc walki, prześladowania, a nawet odstępstwa, przedstawiał w swych
natchnionych pismach: Ewangelii, listach, a zwłaszcza Apokalipsie, objawioną
wiarę oraz sens przeżywania tejże wiary przez Kościół. Będąc świadkiem
rozwijającej się gnozy, dewaluującej Objawienie przy użyciu różnych
fantasmagorii, poucza pierwszych chrześcijan o Bogu Odkupicielu, Baranku
ofiarującym się za grzech człowieka i w swej Apokalipsie, utworze literackim,
nawiązującym do pism proroczych, przedstawia zawsze aktualny, istotny sens
życia Kościoła i człowieka wierzącego. Ten wymiar przybiera postać wieczystego
sprawowania liturgii, uwielbienia Boga w Baranku, przez którego Bóg stwarza
wszystko nowe. Nowość życia, głoszona przez Apokalipsę, w Bogu, rozpoczyna się
przez ofiarę krzyża i zmartwychwstania Chrystusa. Kościół zjednoczony z Bogiem
przez Chrystusa, w Chrystusie przechodzi w doczesności proces ciągłej walki ku
zwycięstwu. Cały Kościół i każdy wierzący, według Apokalipsy, jest przedmiotem
atakowania przez zło osobowe – szatana. Ataki zła na cały Kościół i na każdego
wierzącego do końca świata dokonują się na różne sposoby i w różnym natężeniu
jako kontynuacja ataków na Jezusa – Mesjasza. Jednak zwycięstwo ostateczne jest
pewne, bo Bóg jest pośrodku Kościoła i pośrodku każdego wierzącego. Stąd
zwycięstwo Boga przez Baranka prowadzi do wielkiej nowości: „Oto wszystko
uczynię nowym”. Wymiar czasu, przeżywanego przez Kościół i każdego wierzącego,
nie liczy się w perspektywie życia wiecznego, istotnym sensem życia
chrześcijanina teraz jest walka ku zwycięstwu. Dwa tysiące lat chrześcijaństwa
potwierdza ciągle aktualną treść Apokalipsy jako przesłania objawionego sensu
życia wierzącego i całego Kościoła, zjednoczonego ze zmartwychwstałym
Chrystusem, Barankiem ofiarnym całego stworzenia. Od czasów apostolskich po
dzień dzisiejszy trwa zmaganie o wiarę, o jej czystość, która jest
zanieczyszczana właśnie przez gnozę, która stanowi duszę każdej herezji. Czymże
bowiem jest gnoza, wypaczająca i usuwająca wiarę? Pozornie jest ona pogłębionym
poznaniem, głębszą jakby wizją tego, co zostało objawione. Owo rzekome
pogłębienie poznania dokonuje się w gnozie i w herezjach poprzez karkołomne
myślowe konstrukcje, niesprawdzalne, dotyczące Boga, jak też człowieka w jego
ostatecznym przeznaczeniu. W każdej herezji są wątki gnozy, w myśl których
odkrywa się, zakryty przed ludźmi, głębszy sens objawienia, będący wiedzą
tajemną, dostępną tylko dla wybranych. Wybranym jest właśnie wyznający ową
gnozę, czy herezję. Patrząc z boku na gnozę, przypatrując się jej, jako
swoistemu wypaczeniu wiary, łatwo dostrzec, że taka gnoza, jaka ujawnia się w
każdej herezji, jest powolnym wymysłem, grą wyobraźni, często chorej, bez
oparcia o rzeczywistość i bez oparcia o Objawienie. Nie ma ona – gnoza i
ujawniająca ją herezja- oparcia w rzeczy, w świecie realnym, gdyż dotyczy tego,
czego nie ma i co nie podlega żadnemu sprawdzeniu przez wielu lub przez
specjalistów. Nie ma też oparcia w Objawieniu, do którego często się odwołuje w
sposób niekompetentny. Objawienie bowiem zostało przekazane człowiekowi w
języku metaforycznym, a metaforę objawioną może określić, nie prywatna osoba i
jej przywidzenia, ale jedynie Kościół ustanowiony przez Boga. A w herezji to
właśnie prywatny człowiek, który „wie lepiej”, ustala sens wiary. Nawet ludzie
nie zupełnie psychicznie normalni pretendują do jakiejś determinacji sensu
Objawienia, gdyż poczuli się jakoś poruszeni, jakoś oświeceni, czy
dodatkowo „posłani” albo też poczuli się nawiedzeni przez Archanioła Gabriela,
który rzekomo miał im przekazać, nawet w złotym piśmie, Objawienie. Wszystko w
normalnym biegu rzeczy albo jest psychiczną chorobą, albo osobistą pychą ludzką
równającą się z Bogiem. I tak przez minione dwa tysiące lat namnożyło się wiele
herezji osłabiających i wypaczających objawioną wiarę, bo nawet
niektórzy „głębiej widzący” uznali się za boską istotę. I dziś też spotykamy
się z ludźmi i sektami, które poczuły w sobie tzw. moc wyższą, nazywając ją
boską. I w imię tej mocy, często bogatej w ogromne pieniądze, dążą do tzw.
ubóstwienia innych, którzy poddadzą się ich władzy. Bądźmy jednak trzeźwi i na
polu ojczystej kultury chrześcijańskiej, trwającej już ponad tysiąc lat w
naszym narodzie, nie dajmy się wodzić za nos gnozie i różnym sekciarzom,
których jedynym celem jest ostateczne osłabienie Kościoła i nas samych.

Dodane przez - 11 paź 2013. w Wiara szukająca zrozumienia. Można śledzić odpowiedzi tego wpisu przez RSS 2.0. Można pozostawić odpowiedź do tego wpisu

1 komentarz dla “O. prof. Mieczysław A. Krąpiec: Sens życia”

  1. Great websites from the internet……

    Very good written! Let me suggest you some interesting websites ……

Musisz się zalogować aby komentować Zaloguj

Polecane linki

Galeria fotografii

Zaloguj się | Opracowane przez G