Stanisław Krajski: Zrozumieć Królewskość Chrystusa
Coraz większa liczba polskich katolików zaczyna mówić dziś o Chrystusie
Królu, o tym, że Chrystus powinien zostać uznany za Króla Polski.
Co to znaczy jednak, że Chrystus jest Królem? Na czym polega jego
królewska władza? Jakie warunki muszą zostać spełnione byśmy mogli
mówić, że Chrystus jest faktycznie naszym Królem, że faktycznie jest Królem
Polski?
1. Królewskość Chrystusa w świetle encykliki „Quas primas”
Na początku encykliki Piusa XI „Quas primas” – o ustanowieniu święta
Chrystusa Króla – czytamy: „Wspomnijmy tylko, że poselstwo Archanioła,
pouczającego Dziewicę, iż porodzi syna, któremu da… Pan Bóg stolicę
Dawida ojca jego, i który królować będzie w domu Jakubowym na wieki,
a królestwa jego nie będzie końca, sam Chrystus do swego panowania odnosił:
czy bowiem w ostatniej mowie do ludu przemawiał o nagrodach i karach,
które będą udziałem na wieki sprawiedliwych albo niesprawiedliwych,
czy to gdy odpowiedział Staroście rzymskiemu, pytającemu Go publicznie,
czy jest królem, czy to, gdy po zmartwychwstaniu dał Apostołom zlecenie
nauczania i chrzczenia wszystkich narodów, Chrystus Pan korzystając
z nadarzającej się sposobności i sam się Królem nazwał, i jawnie potwier
dził, że jest Królem i uroczyście oświadczył, iż daną Mu jest wszystka władza
na niebie i na ziemi, którymi to słowy cóż innego oznaczył, jak nie jeno
wielkość, potęgę i nieskończone trwanie Swego Królestwa? Czyż można zatem
dziwić się, iż ten, który przez Jana zwany jest książęciem królów ziemi,
a który temuż Apostołowi w owym widzeniu rzeczy przyszłych się objawił,
ma na szacie i na biodrze swoim napisane: Król nad królami i Pan nad pany.
Albowiem Ojciec postanowił Chrystusa dziedzicem wszystkiego; a ma królować,
ażby przy końcu świata położył wszystkie nieprzyjacioły pod nogi
Boga i Ojca. Gdy taka jest powszechna nauka ksiąg świętych, trzeba było,
aby Kościół, to Królestwo Chrystusa na ziemi, przeznaczone oczywiście dla
wszystkich ludzi całego świata, idąc za tą nauką, powitał Sprawce i Założyciela
swojego w dorocznym okresie świętej liturgii, i uczcił go jako Króla
i Pana i Króla królów przez dodanie nowej uroczystości”.
Wydawałoby się, że już te słowa wystarczą, by precyzyjnie i w sposób
wyczerpujący odpowiedzieć na pytania: co to znaczy, że Chrystus jest królem?;
na czym polega Jego królowanie?
Kiedyś, gdy znaczna część katolików posiadała tzw. sensus catholicus,
nazywany przez jednych zmysłem katolickim, a przez innych, takich jak
o. Jacek Woroniecki OP, nawet instynktem katolickim, gdy teologia katolicka
i katolickie nauczanie w kościołach pozbawione było naleciałości
modernistycznych, a oddziaływanie masonerii na wiernych w praktyce
żadne, kwestia ta była łatwiejsza, choć nie można powiedzieć, że prosta.
Dziś w czasach zagubienia, spoganienia, wielkich wpływów w środowiskach
katolickich, często dominacji, modernizmu, w czasach wszechobecnej
masońskiej indoktrynacji, kwestia ta staje się po wielokroć trudniejsza
i wymaga bardzo szczegółowych analiz i wyjaśnień, zabiegów, które pozwoliłyby
oczyścić myślenie katolików w tej perspektywie z obcych, często
antykatolickich, wymierzonych wprost w Chrystusa, w Jego autentyczną
królewskość, naleciałości.
Wydawałoby się, że wystarczającym kluczem do zrozumienia tej
kwestii jest zdanie: „Chrystus Pan (…) jawnie potwierdził, że jest Królem
i uroczyście oświadczył, iż daną Mu jest wszystka władza na niebie i na ziemi,
którymi to słowy cóż innego oznaczył, jak nie jeno wielkość, potęgę
i nieskończone trwanie Swego Królestwa”.
Ze zdania tego dowiadujemy się przede wszystkim, że Chrystusowi, jako
Królowi, dana jest „wszelka władza” i to tak „na niebie” jak i „na ziemi”.
Sformułowanie „wszelka władza” oznaczałoby, że Chrystus posiada
władzę nieograniczoną i sprawuje wszelkie typy władz.
2. Zakres władzy królewskiej Chrystusa w świetle encykliki „Quas primas”
Z encykliki „Quas primas” dowiadujemy się, że na władzę Chrystusa
składa się trojaka władza: „dany jest ludziom jako Odkupiciel, w którym
pokładać mają nadzieję”, „jest On prawodawcą, któremu ludzie winni posłuszeństwo”
oraz posiada „władzę sądowniczą”, a w tej władzy sądowniczej,
„jako rzecz nieodłączna od sądu, mieści się także i to, aby sędzia miał
prawo nagradzania i karania ludzi jeszcze za ich życia”.
Z encykliki tej dowiadujemy się również, że Chrystusowi przysługuje ponadto
„władza tzw. wykonawcza, gdyż wszyscy rozkazów Jego słuchać powinni
i to pod groźbą zapowiedzianych kar, których oporni uniknąć nie mogą”.
Z encykliki tej dowiadujemy się także, że królestwo Chrystusa
„jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”.
To zdanie upodobali sobie i wyrwali z kontekstu moderniści i masoni
starając się przekonać katolików (co dziś w znacznej mierze im się udaje),
że królowanie Chrystusa powinno być wyłącznie w sercach chrześcijan,
i poza te serca, w świat zewnętrzny, świat niewierzących, świat ludzi innych
religii, świat kultury, świat państwa, szkoły, mediów, świat polityki,
i świat gospodarki, nie powinno wykraczać.
Taka interpretacja tego zdania jest nieprawomocna i wręcz kłamliwa.
Mówi o tym i podkreśla to mocno sama cytowana encyklika: „Błądziłby
zresztą bardzo, kto odmawiałby Chrystusowi, jako Człowiekowi, władzy
nad jakimikolwiek sprawami doczesnymi, gdyż Chrystus otrzymał od Ojca
nieograniczone prawo nad wszystkim, co stworzone, tak, iż wszystko poddane
jest Jego woli. Jednak, dopokąd żył na ziemi, wstrzymał się zupełnie
od wykonywania tej władzy, a jak niegdyś wzgardził posiadaniem rzeczy
ludzkich i nic troszczył się o nie, tak pozostawił je wówczas i dziś je pozostawia
ich właścicielom. Co przepięknie wyrażają słowa: Nie odbiera
rzeczy ziemskich Ten, który daje Królestwo niebieskie! – Tak więc Królestwo
Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi
nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII, którego słowa chętnie
tu przytaczamy
: Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same
narody katolickie lub na tych jedynie, którzy przez przyjęcie chrztu według
prawa do Kościoła należą, chociaż ich błędne mniemania sprowadziły
na bezdroża albo niezgoda od miłości oddzieliła, lecz panowanie Jego obejmuje
także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki
podlega władzy Jezusa Chrystusa
. – I wszystko jedno, czy jednostki, czy rodziny,
czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej
podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”.
Uwyraźnijmy ten zakres królowania Chrystusa.
Chrystus jest królem Polski, Rosji, USA, Chin, Korei Północnej, Izraela
oraz wszystkich innych państw.
Chrystus jest królem każdego Polaka, każdego Europejczyka, każdego
mieszkańca Ameryki Północnej i Południowej oraz Australii, każdego
Azjaty i mieszkańca Afryki.
Chrystus jest królem każdego wyznawczy chrześcijaństwa, judaizmu,
hinduizmu, islamu, buddyzmu, satanizmu, doktryny masonerii, wszystkich
innych wierzeń, kultów i sekt.
Chrystus jest również królem Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego,
gen. Wojciecha Jaruzelskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Leszka
Millera, Janusza Palikota, Tadeusza Cegielskiego (znanego polskiego
masona), Baracka Obamy, Angeli Merkel, Dawida Rockefellera, Georga
Sorosa, wszystkich osób o nazwisku Rothschild, i wszystkich innych ludzi,
polityków, aktorów, biznesmenów itd.
Doprecyzowania wymaga tu również następujące zdanie encykliki
„Quas primas”: „… jak niegdyś wzgardził posiadaniem rzeczy ludzkich
i nic troszczył się o nie, tak pozostawił je wówczas i dziś je pozostawia
ich właścicielom”.
Chrystus nie króluje nad rzeczami materialnym, a tylko nad osobami,
nie zamierza decydować o charakterze, kolorze itp. rzeczy materialnych,
ale nie oznacza to, że pozostają one całkowicie poza jego władzą. Używane
w odniesieniu do nich tej władzy (którą przecież wciąż posiada) jeśli są one
używane w takich porządkach i perspektywach, że powoduje to skutki
w płaszczyznach duchowej i moralnej.




















